jakubtepper: Tak przeglądam te stare numery Kawaii... O tak, to ZDECYDOWANIE pismo mojej młodości. Chłonąłem je w całości. 5 godzin temu
jakubtepper: Znalazłem na strychu w idealnym stanie pierwsze numery (wszystkie zresztą) Kawaii. Jeeezu, jak to wyglądało, jakie teksty! Mistrzostwo. 6 godzin temu
jakubtepper: Znieczulenie zeszło. AUAAAA. 10 godzin temu
jakubtepper: Dbajcie o zęby. Bo się nie wypłacicie. :/ 11 godzin temu
EmielRegis: Skończyłem Kane & Lynch 2 na Extreme. To było extreme, ale przede wszystkim frustracja dawałą o sobie znać. 2010/09/06
Witamy w Księgralni – kulturalnym kąciku Niezgranych. Zajmiemy się w nim powieściami, opowiadaniami, komiksami i innymi adaptacjami gier. Wyłowimy dla Was perełki, ostrzeżemy przed wypocinami grafomanów, przebijemy się przez tysiące stron, by pomóc Wam odpowiedzieć na pytanie: “czytać, czy nie czytać?”. W premierowym odcinku Księgralni zajmiemy się Mass Effect: Revelation – pierwszą powieścią ze świata popularnej gry BioWare. Gotowi? Zaczynamy. Czytaj dalej
Jak co roku, Microsoft zorganizował letnią akcję Summer of Arcade. Pod tym szyldem na Xbox LIVE Arcade wydano cztery gry, które miały umilić czas graczom podczas lipcowo-sierpniowego sezonu ogórkowego. Jednym z oferowanych tytułów jest Monday Night Combat, przenoszący nas w realia tytułowego show. Sama gra to połączenie strategii typu tower defense z wieloosobową strzelaniną TPP. Bardzo udane połączenie. Czytaj dalej
Czas na kolejny wywiad, tym razem z osobą odpowiedzialną za DJ Hero 2. Ja osobiście wiem, że ta gra na pewno nie będzie do dupy i kupię ją w dniu premiery, ale są być może wśród Was nieprzekonani. Tym razem deweloper nie wykorzystał pełnej minuty, ale jak widać wspaniałe gry nie potrzebują wielu słów. Na wszelki wypadek jednak wkrótce ukażą się też moje wrażenia z obcowania z tym tytułem.
Gdy Ron Gilbert bierze się za nową grę, wypada się nią zainteresować. Jego najmłodsze dziecko, DeathSpank mimo iż przeznaczone zostało tylko do cyfrowej dystrybucji, ma w sobie duszę „dużych” tytułów. Czy naśmiewający się z Diablo hack’n’slash, wypełniony rubasznym humorem jest w stanie zaoferować graczom coś ciekawego? Po ukończeniu gry na 100% stwierdzam, że tak.
Platformy sieciowe Sony, Nintendo i Microsoftu często zasilane są przez prawdziwe perełki, niedostępne inną drogą niż cyfrowa dystrybucja. Z okazji luźniejszego dla wydawców „dużych” gier okresu wakacyjnego (szykują najmocniejsze premiery na czwarty kwartał i świąteczną gorączkę), na Xbox Live Arcade pojawiła się akcja Summer of Arcade, mająca zapewnić ciągły dopływ nowych, grywalnych tytułów dla właścicieli X360. Jednym z nich jest Limbo. Dwuwymiarowy, czarno-biały mocarz czający się na rozruszanie naszych szarych komórek (w moim przypadku: wszystkich trzech).
Red Dead Redemption „cofa w czasie” niemal wszystkie założenia GTA. Wielkie miasta zastąpione są miasteczkami, drogi szybkiego ruchu – polami, samochody – końmi, karabiny – rewolwerami… tak można najłatwiej opisać najmłodsze dziecko Rockstar. Przy bliższym poznaniu okazuje się jednak, że to dość krzywdzące uproszczenie. RDR to najlepsza wycieczka na Dziki Zachód od czasów Westernów Sergio Leone. To wirtualny hołd dla burd w salonach i napadów na pociąg, któremu bez żalu można poświecić swój cenny czas.
Na początku moje wrażenia z Leliana’s Song miały trafić do tygodnia z PSN, który ukaże się jutro, ale im dłużej o tym tekście myślałem tym bardziej byłem przekonany, że takie dodatki trzeba wyróżniać.
Jak widać mieliśmy lekkie zamieszanie z nową wersją strony, a ja jeszcze przechodziłem drobne zmiany w moim życiu prywatnym, więc to wszystko złożyło się na to, że ostatni Weekend z PSN był już dość dawno. Teraz jednak powraca wraz z nową nazwą, w końcu, jak wiemy, aktualizacje PS Store teraz odbywają się w środę. Zatem jest spora szansa, że nowe wpisy w tej kategorii będą pojawiać się już nie tylko w weekendy, a może również w tygodniu.
Powrót musiał być w dobrym stylu, więc we współpracy z Mariuszem przygotowaliśmy pokaźną listę gier, które niedawno wyszły na PlayStation Network. Ja się zabrałem za Joe Danger i Catana, a Mariusz rozpisał się o Soldnerze i Death Track. Miłej lektury!
Yakuza 3 czekała dobry rok na ogłoszenie lokalizacji na język angielski. Co się później okazało, wycięte zostały niektóre elementy, które według twórców mogłyby nie zostać zrozumiałe przez europejskich i amerykańskich odbiorców. Fani się podburzyli, ale złość trwała tak długo, aż każdy z krzyczących sam zagrał w grę. Okazało się, że japońskie podejście do otwartego świata w realiach wielkiego miasta może zostać obcięte, a i tak zasługuje na oklaski. Takie na stojąco. Dlaczego zatem warto kupić Yakuzę 3?
Już za około 3 tygodnie rozpocznie się największa impreza piłkarska, na którą fani czekali przez ostatnie 4 lata. Nikt nie miał wątpliwości, że Electronic Arts wykorzysta tę okazję do wydania kolejnej licencjonowanej gry z serii FIFA, tym razem poświęconej wyłącznie mundialowi, który odbędzie się w RPA.
W grze znajdziemy 199 reprezentacji, które będziemy mogli poprowadzić do zwycięstwa w mistrzostwach offline oraz sieciowo. Nie zabraknie również popularnego trybu Captain Your Country, w którym do 4 graczy będzie mogło rozgrywać kooperacyjnie turniej obejmując kontrolę tylko i wyłącznie nad jednym zawodnikiem. Inne zmiany to przede wszystkim poprawki w mechanice samej gry oraz położenie dużego nacisku na otoczkę mistrzostw – pełne odwzorowanie stadionów, cieszący się kibice, gigantyczne flagi państwowe, fajerwerki i muzyka w specyficznym klimacie. Czytaj dalej